Zaprawa poranna, apel również na śniadanie.

Godzina 6.00. Pobudka. Zaprawa poranna, apel zaś na śniadanie. Tkwił w kolumnie zaspany, przede mną zostały moje Panie – Pani Emilka oraz Osoba Nikola. Nie jedynie ja – wszyscy istnieli zaspani. Po chwili Nikola złapała ręką moje krocze oraz spróbowała je ciężko ugniatać. Nikt nie zauważył, bowiem każdy pamiętał ale o tym, by się położyć. Westchnąłem cicho, natomiast na ich twarzach pojawiły się uśmieszki.

– Dzisiaj o 2 w nocy na „znaną” polankę. – syknęła Nikola. – Wyłącznie zacznij się spóźnić.

– Będę. – szepnąłem.

Dzień minął już, zanim się obejrzałem, już była 22 i zostawiali się do łóżek. Postawił sobie budzik w zegarku na 1.45 i zasnąłem. A sen był piękny. Śniło mi się, że ze każdymi paniami wyszli do tłumu i ja istniał ich proponującym, musiałem każdej lizać stópki i osiągać ich fizyczne fantazje. Oraz nagle JEB! W mózgu snu nagle dzwoni budzik.

– Kurwa mać – pomyślałem.

Ubrałem się w niewielkie dżinsowe spodenki i niebieski podkoszulek, a do kasie przełożyłem dwie paczki prezerwatyw (zawsze noszę ze sobą, na wszelaki wypadek). O 1.55 byłem na tłu. Po chwili pojawiły się Królowe. Ubrane całe na czarno. Bluzki czarne. Spódniczki czarne. Natomiast na stópkach miały takie same buciki: czarne szpileczki na niezmiernie jasnym obcasie z nowoczesną stópką. Gdy stanęły przede mną, już miałem dotyczyć „Hej”, jednak one wyniosły do pokonuje swoje nóżki, i ja domyśliłem się, czego ze mnie czekają. Położyłem się i ucałowałem paluszki obydwu dziewczyn. Nikola skończyła na rolę jakąś czarną torbę sportową. Rozpoczęły na planecie a kiedy gdyby nie nic, dziewczyny… zaczęły się całować. One się całowały, i ja stał jak ciężki oraz gapiłem się na nie. Jeśli spojrzałem pod spódniczkę Emilki, to zobaczyłem… jej wargi sromowe. Obecne był wdzięczny widok. Spojrzałem do Nikoli – czarne stringi, ale sznurek wżynał się w cipkę, widziałem fragmencik różowiutkiej cipeczki, z której wypływał soczek. Po chwili Nikola zauważyła, co gromadzę a zaskoczyła mnie kopać po twarzy, a nawet oberwałem szpilką w oko. Gdy w wyniku mocnym kopniakiem­ spowodowała krwotok z mojego nosa, zawyłem z smutku, a z oczu poleciały mi łzy. Wyłem z bólu, w końcu Nikola strzeliła mnie z liścia oraz zamknęła mi usta ręką. Dostałem jeszcze dwa razy w brzuch, w kryzysie wyrwałem się z jej uścisku, zacząłem całować bose stópki Królowej Nikoli w szpileczkach oraz proponować, żeby przestała mnie torturować. Emilka, która dotąd patrzyła się podeszła z tąż sportową torbą, szepnęła coś Nikoli na uszko i zanim wyruszyły w tłum, Emilka zawołała